14 wrz

Czy warto wypożyczyć suknie ślubną?

Ślub to wyjątkowy dzień w życiu każdego człowieka. Czeka się a niego z utęsknieniem i planuje się wszystko, aby ten czas okazał się idealny, piękny i wymarzony. Każdej kobiecie dzień ślubu kojarzy się z jednym ważnym zakupem, oprócz obrączek oczywiście. Mianowicie: każda przyszła panna młoda musi wybrać sobie tą jedną jedyną suknię ślubną. Ta decyzja wiąże się niejednokrotnie z wieloma kłopotami, także finansowymi. Nie ma się, co oszukiwać, suknie ślubne nie należą wcale do najtańszych. Do spory wydatek, kupienie rzeczy, którą kobieta i tak będzie miała na sobie tylko raz. Później można oczywiście ją sprzedać, ale czy łatwo znajdziemy kolejną nabywczynię? Wiele salonów oferuje, więc wypożyczenie sukni ślubnej. To bardzo wygodne i decyduje się na to wiele panien młodych. Musimy jednak pamiętać to tym, że jeśli cena sukni wydaje nam się niska, nie możemy za bardzo ulegać emocjom: do tej kwoty należy doliczyć jeszcze do 500 złotych kaucji. To pieniądze pokrywające koszty czyszczenia sukni oraz naprawdę jej ewentualnych zniszczeń. Zdarzają się plamy z trawy, błota, jedzenia, wina, ale również niewielkie rozdarcia, uszkodzenia obcasem czy w czasie tańca. Jeśli przed ślubem będą potrzebne jakieś poprawki i przeróbki sukni, wszystkie koszty pokrywa panna młoda. Musimy pamiętać o tym, że wypożyczoną suknię miało na sobie już kilka osób, dlatego mogą one mieć drobne usterki, nie są to oczywiście duże wady, ponieważ kreacje są prane i czyszczone, ale taka suknia nie jest już tą prosto z salonu. Wypożyczenie sukni ślubnej ma wiele zalet: jest to rozwiązanie tańsze i nie musimy później szukać kolejnej nabywczyni naszej kreacji. Nie jest to jednak droga wolna od problemów, wiele panien młodych stresuje się w czasie ślubu czy suknia nie zostanie uszkodzona, ponieważ wiąże się to z dodatkowymi kosztami. Poza tym, kobiety twierdzą, że zakup sukni ślubnej to jeden z najprzyjemniejszych w ich życiu, więc dlaczego z niego rezygnować? To, czy suknia na ślub powinna być kupiona czy wypożyczona jest, więc indywidualną sprawą każdej kobiety.

Dodaj komentarz